Bajki są też dla dorosłych...
Wiedział o tym Tomasz Pacyński, wiedzą też jego koledzy po fachu.
Dlatego dedykowali mu świetny zbiorek opowiadań. Każde w innym klimacie i realiach. Ale jednocześnie prawie każde z tych opowiadań niesie w sobie kawałek bajki. Odartej z happy endu, poważnej, czasem strasznej, czasem śmiesznej (jak w rosyjskich dowcipach :), ale jednak bajki. Piszę "prawie", bo część z klimatem Packowych bajek nie ma nic wspólnego. Mimo to przypuszczam, że wszystkie historyjki przypadły by mu do gustu.
Tak jak mnie. Jedne bardziej, jedne mniej, ale wszystkie warte przeczytania.
A co w środku? 12 strzałów (nie) znikąd:
1. Tomasz Pacyński- "Bajki dla dorosłych"
Opening antologi, niejako wyznaczający wzorzec dla klimatu całości, znane z "Linii ognia". Dla kogoś, kto jej nie czytał, może być lekko niezrozumiałe.
2. Anna Kańtoch- "Za siedmioma stopniami"
Bardzo dobre, klimatyczne, z dreszczykiem. Jak dla mnie świetne studium zgorzknienia i samotności kobiety. Lubię takie fabułki, choć zakończenie mi się nie podobało.
3. Robert J. Szmit- "To będą inne święta"
Baaardzo świąteczne i humorystyczne. Lubię takie klimaty. Mamy tu wizję Mikołaja hi-tech, sanie napędem przestrzennym, złote felgi za 21000 dolców i termin. Wszystkie prezenty muszą być dostarczone! Za wszelką cenę :)
4. Wojciech Świdziniewski- "Bądź moim krukiem"
No niestety, to jest nieporozumienie. Zapowiadało się nawet fajnie, pomysł na fabułkę jak najbardziej w klimacie, z jajem, ale... Całość kładą daremne dialogi w połączeniu z przemyśleniami alter-ego autora na temat uczuć, kobiet i związków. I sam główny bohater- taka pierdoła rozlazła, aż się słabo robi. To trio kładzie na łopatki całe opowiadanie tak, że przesłaniają pozytywy. Najsłabsze opko w antologii, zdecydowanie. Poza antologią też słabe.
BTW- tę powieść o kopalni krasnoludów chętnie przeczytam, lubię takie klimaty.
5. Magdalena Kozak- "Polowanie na jednorożce"
Fajne, krótkie, bardzo militarno-Packowe. Jednorożce, istoty dobre do szpiku kości tutaj jako narzędzie wykoślawiające psychikę ludzką. Jest jednak grupka ludzi, którzy dają odpór. Plus gra pozorów w fajnym opakowaniu.
6. EuGeniusz Dębski- "Trupi tan"
Najfajniejszy jest tu pomysł, czyli sól dobrego opowiadania. W tym przypadku jest to możliwość wykorzystania ożywionych ciał zmarłych krewnych do pracy przez spadkobiercę. Świetny pryzmat do pokazania rodziny, której członkowie sobie wilkiem. Fajne, w klimacie, ale nie z gatunku "klękajcie narody".
7. Rafał Dębski- "Gdy smok powie dobranoc"
Humor plus pomysł przerzucenia elfa w świat polskiej wsi za 100 albo i wiecej lat. Fajny rozdźwięk między techniką a mentalnością ludzką. No i smok, który chce odzyskać swoje ciało. Czytałem głosy krytyczne, ale mi się podobało.
8. Jacek Komuda- "Partia porucznika Szymańskiego"
To chyba jedyne opowiadanie w zbiorku, które zdecydowanie nie pasuje do klimatu bajek. Nie pasuje do tej antologii.
Ale za to jest genialnym opowiadaniem o losach tytułowgo powstańca z 1863 roku, który cudem uniknąwszy śmierci próbuje walczyć o wolną Polskę. Niezłomność i determinacja zaprowadzą go do piekła. Nie, nie do piekła. W znacznie gorsze miejsce. Plus dodatkowy za kapitalne zakończenie.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością J.K. Może warto sięgnąć po więcej? "Partię..." zdecydowanie warto!
9. Jarosław Grzędowicz- "Chwila przed deszczem"
Tu mam lekką zagwozdkę. Są plusy i minusy.
Pozytywy: postać głównego bohatera, kreacja przedstawionego świata. Na małej stosunkowo objętości jak dla mnie stworzył JG bardzo dużo. Aż się prosi o więcej w tym świecie. Opowiadań lub może nawet powieść?
Wadami są licha fabuła (duża) i drobiazg, który jest wadą tylko w TEJ antologii- nie pasuje do klimatu. Ale całość zdecydowanie na plus.
10. Andrzej Pilipiuk- "Dzwon wolności"
To opowiadanie przypomniało mi, dlaczego przestałem czytać Pilipiuka. Niby ciekawe, niby fajnie się czyta, ale ogólnie jakieś takie... Nijakie, bez pałeru. No i ciągle o tej Rosji, zsyłkach, obozach. Pawia można puścić. Opko średnie, do antologii też pasuje średnio.
11. Ewa Białołęcka- "Skok na żywca"
Noo, nareszcie coś fajnego, lekkiego i przyjemnego. Na dodatek doskonale pasujące do antologii. Mamy tu Napad na silnie strzeżony pociąg, przewożący bezcenny specyfik. A policja nijak nie może dojść, JAK mogło do tego dojść. W rolach głównych doborowe trio włamywaczy, w tym jedna w trumnie.
12. Maja Lidia Kossakowska- "Smak kurzu"
Pasuje do klimatu, bez wątpienia. Fajne, przemyślane, obiektywnie na pewno powyżej średniej. Tyle, że mnie podeszło średnio. Nie moje klimaty, zdecydowanie.
Reasumując: bardzo dobry zbiór, niewątpliwie godny polecenia. Rozróżniamy w nim opowiadania "świetne" (2, 8, 11), "więcej niż dobre" (1, 3, 5, 6, 7), jak też "dobre, z tym że..." (9, 10, 12). No i jeszcze (4) - bardzo niedobre opowiadanie.